Čertisník (tekst: Bratrstvo Luny; tł.: Marie_JohanaXIII)

9 Mar

W konstelacji Bractwa Čertisník1 świeci
Zdjęłaś czarne szaty, osłaniasz karty Tarota.

Niektóre obrazy połknął strach, światy zaczęły się przenikać.
W otchłaniach sieci z pajęczyn

Chronią cię, kiedy panuje chandra.

Szalona – pragniesz objąć,

Więzy pajęcze namiętności rozerwą.
Čertisník świeci w konstelacji Bractwa,

Amulet pociechy, kiedy jest czas zły.

Gwiazdy świecą nam ukryte w głębinach,

Tylko nie wolno nam własnych piekieł się bać!
Oddech pociechy w niebieskich różach

Dla dni, które duszę dręczą.

Wywoła uczucia współbrzmienia,

Cudowne daje przywidzenia.
Rozdroża ludzkiej tożsamości

Łączą i rozdzielają światy.

W niektórych jest poważną grą

Do łona kręgu przeniknąć.
Čertisník świeci w konstelacji Bractwa,

Amulet pociechy na czas, gdy jesteś sam.

Księgi ludzkich twarzy czytamy nawzajem,

Pragniemy, kochamy, lecimy, upadamy…

 

W konstelacji Bractwa Čertisník świeci

W konstelacji Bractwa Čertisník świeci

W konstelacji Bractwa Čertisník świeci

 

1 Jest to neologizm utworzony przez RXThamo z Bratrstva Luny, miał wyjaśnić mi znaczenie tego słowa, jednak dotąd nie wyjaśnił, dlatego na razie też nie podaję źródłosłowu.

Arbiter elegancji (tekst: Bratrstvo Luny, tłum.: Marie_JohanaXIII)

24 List

Witaj Cezarze!

Witaj Cezarze!

Witaj Cezarze!

Arbiter elegancji fontanna w atrium treluje

Pachnące ramiona rozpieszczonych niewolnic

Gajusz Petroniusz były zarządca Bitynii

Nawet śmierć dla ciebie była zbytkowną sztuką
Na czerwono zabarwione plamy

Płynną ofiarę dla Bogów spełniłeś

Z Galii odbijcie beczki

Nawet ­­­­­­­wstydliwi zaczną się tulić
Między nami jest coś więcej

Depresja Werterów, pytania Hamletów

Inspiracje tańczą w świetle świec

Żyły kamieni, opowieści Poetów
Nie jest to straszne, gdy krew ścieka po dłoniach…

Słyszycie zawołanie Fausta?

Nacisk siły nie jest drogą do spełnienia
Cesarzu Neronie-złamana pieczęć pierścienia cię pozdrawia!

Arbiter elegancji fontanna w atrium treluje

Pachnące ramiona rozpieszczonych niewolnic

Gajusz Petroniusz były zarządca Bitynii

Nawet śmierć dla ciebie była zbytkowną sztuką

Piękność jest dzieckiem Saturna

Sławić jej majestat należy

Dni pełne emocji i uroku

W pałacach nawet bez schronienia

Petroniuszu!

Jesteś poetą życiowych epizodów

Oscar Wilde by z tobą absynt pił

Zgrozę z drogi do ciemności

Ma ten, kto umarł, zanim zaczął żyć

 

Nie jest to straszne, gdy krew ścieka po dłoniach…

Słyszycie zawołanie Fausta?

Potęga jest przyznawana i zawsze samogwałtowi
Cesarzu Neronie-złamana pieczęć pierścienia cię pozdrawia!

Arbiter elegancji fontanna w atrium treluje

Pachnące ramiona rozpieszczonych niewolnic

Gajusz Petroniusz były zarządca Bitynii

Nawet śmierć dla ciebie była zbytkowną sztuką
Na skorupy agatowego kielicha kapie krew…

Świat opuści kolejny z Poetów

…wysłałeś Don Kichotów jutra do walk

Zostały pytania Hamletów…

Ciało jest świątynią (tekst: Bratrstvo Luny, tłum.: Marie_JohanaXIII)

24 List

„Dotykamy nieba, gdy dotykamy ludzkiego ciała.”
Bramy świata do manii natychmiast

Jak kurtyzany za sakiewkę pełną

Możemy przejść, nie oglądać się

Ze śladów są głębie, które wypełnią łzy
Znaków przez mgłę nie da się zobaczyć

Luna po pełni gwiazdy ukryła

Szukamy miejsca, gdzie możemy należeć

Żeby do życia ciała powróciły
Novalis powiedział: „Ciało jest świątynią”
Jego sklepienie nieba nie skrywa

Novalis powiedział: „Ciało jest świątynią”

Gdy Luna rośnie, i gdy ubywa
Novalis powiedział: „Ciało jest świątynią”
Nie można się zadowolić prawdami głupich

Novalis powiedział: „Ciało jest świątynią”

Finistre* nie oznacza kolumny Herkulesa
Bramy świata do manii natychmiast
Dajmy wolność źle zakotwiczonym łodziom

Ocean jest głębokim nie ustalonym światem

Fale nie są szczęściem przetkanym cierpieniem

Nawet przez mgłę da się przeczuć znaczenie

Skrzydła z piórek pragnień składają Ikarowie

Nie ma więzów wytrzymalszych, niż jest cierpienie

Nie karm sępa uprzedzeń, który wnętrzności dziobie!

Novalis powiedział: „Ciało jest świątynią”
Jego sklepienie nieba nie skrywa

Novalis powiedział: „Ciało jest świątynią”

Gdy Luna rośnie, i gdy ubywa

Novalis powiedział: „Ciało jest świątynią”
Nie można się zadowolić prawdami głupich

Novalis powiedział: „Ciało jest świątynią”

Finistre nie oznacza kolumny Herkulesa

Novalis powiedział: „Ciało jest świątynią”
Jego sklepienie nieba nie skrywa

Novalis powiedział: „Ciało jest świątynią”

Gdy Luna rośnie, i gdy ubywa
Novalis powiedział: „Ciało jest świątynią”
Nie można się zadowolić prawdami głupich

Novalis powiedział: „Ciało jest świątynią”

Za świtem Luny pragnienia opłaci się iść…

*Nie przetłumaczyłam tego słowa, ponieważ jest to prawdopodobnie słowo nie czeskie i nic mi nie mówi jego znaczenie, jak się dowiem to napiszę.

Vampyrismus psýché (tekst: Bratrstvo Luny, tłum.: Marie_JohanaXIII)

24 List

„Strach kłamie, a ty mu wierzysz.”

Narodziny życia dla samego życia
Któż? I dokąd? Jest gnany

Bicz dogmatów do czerwoności skóry nie rozrywa

Nowoczesne zdrady?… pocałunki przyjacielskie

Żadna z dróg wiecznie nie trwa

 

Vampyrismus psýché

Błoto namiastką sensu

Vampyrismus psýché

Kółka* Metropolis
W łazienkach gniją w lustrach

Twarze nowoczesnych Dorianów Greyów
Inkwizycja konsumpcji nakazuje w przynętach

Znaleźć sens codziennych zdarzeń

Idiotów bal w gabinetach współczesnych katedr

Ślinienie hien nad modelem rzeczywistości

Narodzinami depresji rządzi wirtualny fałsz

Rzeczywistość tu reprezentują tylko wilgotne perły smutku

 

Vampyrismus psýché

Błoto namiastką sensu

Vampyrismus psýché

Kółka Metropolis

W łazienkach gniją w lustrach

Twarze nowoczesnych Dorianów Greyów
Inkwizycja konsumpcji nakazuje w przynętach

Znaleźć sens codziennych zdarzeń
Poezja wyginięcia daje sens dniom

Nigdzie, nikt i nic! Tylko ty sam!

Bicz rozkoszy do czerwoności skórę porozrywał

Współczesny bohater?… Przyjaciel żyje dla przyjaciela

Vampyrismus psýché

Błoto namiastką sensu

Vampyrismus psýché

Kółka Metropolis
Vampyrismus psýché

Błoto namiastką sensu

Vampyrismus psýché

Kółka Metropolis
Vampyrismus psýché

 

 

*chodzi o koła zębate.

 

Dokąd zmierzasz, Panie? (tekst: Bratrstvo Luny, tłum.: Marie_JohanaXIII)

23 List

Dokąd zmierzasz, Panie?

 

Tułacz, który zgubił współrzędne dni

Słyszy wołanie w bezmiarze

 

Nie czuje potrzeby odwracać się w stronę głosów

Zaproponować odpowiedź, dokąd właśnie idzie!

Dokąd zmierzasz, Panie?
Może zaginie sam w sobie dla świata

Możliwe, że znalazł powód dlaczego żyć
Maski nie są na twarzach a aktorzy denerwują się

Zbędne rzeczy w scenariuszach nie przemówią

Każdemu inne wyjaśnienie bytu odpowiada

Wszystkie gwałty zaczynają słowa…

Serce, które przeszło przez popiół (tekst: Bratrstvo Luny, tłum.: Marie_JohanaXIII)

23 List

Tylko tunel bez powietrza

Aura to rozstrzelana tarcza

Obawy pijawki krwi

Poczerniało niebo i zniknął cień
Widok na nurt rzeki

Rozmowy niemych twarzy

Ach łona gór, oddajcie z powrotem wasz spokój duszy!
Oczy ślepe od łez, wiatr pytania mi przynosi

Na iluzje wag, które nie mają przez oczy taśmy!

 

Serce, które przejdzie przez popiół

W piekle dusza zwierciadeł zauważy swój cień

Serce, które przejdzie przez popiół

Spogląda inaczej na ziarenka w klepsydrze
Serce, które przejdzie przez popiół

Przeżyje rozpacz, beznadzieję i smutek

Serce, które przejdzie przez popiół
to Kruk, który przeciwko Mistrzowi stał!

Kruk przeciwko Mistrzowi stał!
Wiem, dziś już wiem

Czym są bicze szukających win
Serce, które przejdzie przez popiół

Przeżyje rozpacz, beznadzieję i smutek

Serce, które przejdzie przez popiół
to Kruk, który przeciwko Mistrzowi stał!

Kruk przeciwko Mistrzowi stał!

Słowa są zaspami ludzkiego wstydu

Wiem, dziś już wiem

Czym są bicze szukających win

 

Serce, które przejdzie przez popiół

W innym rytmie dróg zauważa świat

Wie, że życie nie jest mitem,

W którym wcześnie Feniks wzleciał…

Wilczyca w bramach (tekst: Bratrstvo Luny, tłum.: Marie_JohanaXIII)

23 List

„Nic nie jest nigdy w duszy zatracone.” C. G. Jung

Wilczyca w bramach
Kiedy do linii życia na dłoni

Wkrada się trupi sen

Dusza ci we wnętrzu przelewa krew

Po śladach wilków udaj się z powrotem

Wilczyca w bramach
W pustkowiu samotności zaczyna się droga poznania

Stosy kości nie są symbolami śmierci

Wskazują, dokąd do krain rzeki pod rzeką

Stęsknieni ludzie w ciemności idą za przygodą
Sok życia tryska jak źrodło z jego cyklów

Śmiercią jest z chwil pragnąć rzeźbić grupy posągów

Piękno diamentu jaśnieje z nocy czarnej

Przyzywanie pustkowia niech nas oswoi
Wilczyca w bramach

Przeciwko niej archetypy w nas

Wilczyca w bramach

Wewnętrzny smutek wzmocnił jej głos

Wilczyca w bramach

Wieczny tułacz między stuleciami
Wilczyca w bramach

przeciwko niej w szatach ludzkie cienie

Kiedy do linii życia na dłoni

Wkrada się trupi sen

Dusza ci we wnętrzu przelewa krew

Idź szukać hordy, jej śpiewu
Ogień potrafi zdjąć zasłony łusek skrupułów
azyl kręgu magicznego pielgrzyma wspomoże

Mury dusz galerie pełne pięknych opraw

Odsłaniają na płótnach alegorie fałszu

Sok życia tryska jak źrodło z jego cyklów

Śmiercią jest z chwil pragnąć rzeźbić grupy posągów

Piękno diamentu jaśnieje z nocy czarnej

Przyzywanie pustkowia niech nas oswoi
Wilczyca w bramach

Przeciwko niej archetypy w nas

Wilczyca w bramach

Wewnętrzny smutek wzmocnił jej głos

Wilczyca w bramach

Wieczny tułacz między stuleciami
Wilczyca w bramach

W hordzie, tam jest wśród swoich

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.